17:47 

unrealized
beastly
если кто вдруг понимает по-польски, пожалуйста, почитайте

Jonasz Kofta
Co to jest miłość



Co to jest miłość

nie wiem

ale to miłe

że chcę go mieć

dla siebie

na nie wiem

ile



Gdzie mieszka miłość

nie wiem

może w uśmiechu

czasem ją słychać

w śpiewie

a czasem

w echu



co to jest miłość

powiedz

albo nic nie mów

ja chcę cię mieć przy sobie

i nie wiem

czemu




Blues minus


Wyszedłem ze wszystkim na swoje

Minus pożyczka, plus premia

Teraz przy piffku sobie stoję

U góry niebo, na spodzie ziemia

Nie jest mnie dobrze

Nie jest mnie źle

Cholera wie, czego ja chcę

Chłopaki biorą mnie za szajbusa

Kiedy nie śpiewam tego bluesa



Blues - minus

Średnio jest

Wiąże człowiek koniec z końcem

Blues - minus

Smutno mnie

Że nie jestem przepięknym łabędziem

Popłynąłbym sobie gdzieś

Po eleganckim stawie

Blues - minus

Smutno mnie

Chyba jeszcze jedno piffko zaprawię

Potem może jeszcze z jedno

Żeby mnie nie było tak średnio

Bez dania racji coś mnie padło na mózg

Blues - minus

Minus - blues



Wyszedłem ze wszystkim na swoje

Minus składki, plus nadgodziny

Regularnie robię co moje

Kawalerem jestem bez rodziny

Normalka, fajrant

Zwijam swój kram

Pchać się nie lubię

Wychodzę sam

I kiedy czekam na autobusa

Śpiewam do siebie tego bluesa



Blues - minus

Średnio jest

Wiąże człowiek koniec z końcem

Blues - minus

Smutno mnie

Że nie jestem przepięknym łabędziem

Co ma pióra bieluśkie jak śnieg

I elastyczną szyję

Blues - minus

Smutno mnie

Z taką szyją to ja bym wiedział, że ja żyję

Łabędzicę bym znalazł odpowiednią

Z nią na pewno nie byłoby mnie tak średnio

Bez dania racji coś mnie padło na mózg

Blues - minus

Minus - blues



(To przychodzi na każdego człowieka

Szarpie się jak jakiś taki niewychowany ordynus

Kiedy czuje, jak mu życie ucieka!

Nie! Nie!... Ja wcale nie narzekam

Blues - minus

Minus - Blues

Taaak jeeeest!)



Cztery ściany świata


Przed ścianą dźwięku stoją głusi
Modlą się do muzyki
Kiedy nie pragniesz, kiedy musisz
Lepiej być nikim

Przed ścianą płaczu stoją błazny
Śmieszą ich cieni własnych podrygi
A śmiech ich pusty, śmiech ich straszny
Lepiej być nikim

Przed ścianą światła stoją ślepi
I patrzą bez zmrużenia powiek
O tym co świeci wiedzą lepiej
Niż zwykły człowiek

Pod ścianą straceń stoi heros
Patrzy oprawcom w oczy
Pali ostatni swój papieros
Na skraju nocy

Jest świat ze ścian
Rosnących w górę
W nim traci wartość słowo
Ja stoję przed zwyczajnym murem
I walę w niego głową

URL
Комментарии
2010-10-17 в 19:22 

feyga
ветер гонит снежный ком
спасибо....

ps ты тоже читаешь по-польски? или это была ненавязчивая просьба перевести текст?)

2010-10-18 в 00:45 

офигенно. напиши и ты по-польски, хорошо должно получиться. когда будет карта?

2010-10-18 в 18:29 

unrealized
beastly
Янко Краль, я понимаю по-польски, переводить не надо, спасибо )
Элджерон, у меня нет польской раскладки ) собеседование 9ого декабря

URL
2010-10-19 в 15:45 

insympathy
life is wine
unrealized Маш, ты карту в Минске делать будешь?

2011-02-26 в 01:46 

сомнамбулизм
два дня - и х*йня.
Кот в пустым мешкане (нет польской раскладки, поэтому транс), рекомендую.

     

люди и кирпичики

главная